Domowe magazyny energii – ratunek dla prosumentów w świetle nadchodzących zmian?

Oferro Radzi

Dobrze zaprojektowana instalacja fotowoltaiczna powinna produkować tyle prądu, aby spokojnie pokryć zapotrzebowanie danej nieruchomości na prąd. W miesiącach letnich i wiosennych, kiedy dni są długie i słoneczne panele produkują więcej prądu, niż potrzeba. Te nadwyżki prosument może wykorzystać w czasie, gdy warunki dla pracy paneli są niekorzystne.

Do tej pory najpopularniejszym sposobem na przechowywanie nadmiaru energii było oddawanie jej do zakładu energetycznego, z którym inwestor podpisał umowę prosumencką. Po zainstalowaniu paneli montuje się licznik dwukierunkowy, który cały nadmiar zgromadzonej energii oddaje do sieci. W okresie, kiedy dane gospodarstwo potrzebuje więcej prądu, może odebrać zmagazynowane przez operatora nadwyżki. W zależności od mocy instalacji jest to pomiędzy 70 a 80% oddanego wcześniej prądu. To cenione przez właścicieli instalacji fotowoltaicznych rozwiązanie, ponieważ pomaga ono w utrzymaniu niższych rachunków za energię elektryczną. Stratne są na tym jednak firmy energetyczne, co jest jednym z głównych powodów, dla których Ministerstwo Klimatu zapowiedziało zmiany.

Proponowane zmiany niekorzystne dla prosumenta

Wstępnie zapowiedziano, że nowe zasady dot. instalacji fotowoltaicznych miałyby wejść w życie od stycznia 2022 roku i objąć instalacje, które rozpoczną pracę po tym terminie. Wszyscy prosumenci, którzy już teraz korzystają z instalacji fotowoltaicznej bądź uruchomią ją do 31 grudnia 2021 roku jeszcze przez 15 lat będą rozliczać się wg starych przepisów. Propozycja zmian zaproponowana przez Ministerstwo Klimatu zakłada, że nadwyżki prądu będą odsprzedawane do sieci, a brakującą energię trzeba będzie kupować. Eksperci zwracają jednak uwagę na to, że stawki kupna będą wyższe niż stawki sprzedaży – co oznacza, że rachunki przeciętnego Kowalskiego korzystającego z energii słonecznej mogą wzrosnąć nawet o 1000 zł w ciągu roku.

Domowe magazyny energii

Do tej pory magazyny energii nie cieszyły się wielką popularnością ze względu na cenę. Przechowywanie nadmiaru wyprodukowanej energii w sieci jest zdecydowanie wygodniejszą, tańszą i prostszą opcją. Jednak w obliczu nałożenia opłat na jej odbiór, zakup takiego przydomowego magazynu nie wydaje się złym pomysłem.

Jak już wspominaliśmy, instalacja fotowoltaiczna powinna mieć taką moc, aby w jak największym stopniu pokryć zapotrzebowanie gospodarstwa domowego na prąd. Gdy jednak wyprodukuje więcej energii, przydomowy magazyn energii pomoże ją zmagazynować do czasu, gdy będzie nam niezbędna. Dzięki temu jesteśmy w dużo mniejszym stopniu zależni od operatora sieci. Zakup takiego magazynu wiąże się z dodatkowym kosztem od 10 do 15 tysięcy złotych w zależności od jego mocy. Pamiętajmy, że akumulator dobieramy odpowiednio do zapotrzebowania – te o mniejszej pojemności, mimo że tańsze,  nie będą odpowiednio wydajne.

Jak na razie programy rządowe dofinansowujące panele fotowoltaiczne nie obejmują domowych magazynów. Być może w związku z planowanymi zmianami w przepisach Ministerstwo Klimatu zdecyduję się taką opcję. To znacznie ułatwiłoby podjęcie decyzji o zakupie akumulatora wielu prosumentom.

Fotowoltaika wciąż opłacalna

Mimo nowych przepisów, które wkrótce mogą wejść w życie, fotowoltaika w dalszym ciągu pozostanie opłacalnym rozwiązaniem. Decydując się na zaufaną firmę fotowoltaiczną, która skrupulatnie przeanalizuje rachunki i nasze dzienne zapotrzebowanie na prąd, mamy pewność, że będziemy w pełni i na bieżąco wykorzystywać zgromadzoną energię.


Community Manager


Komentarze
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments